Górny San

Pod koniec kwietnia 2015 nasze pontony poddaliśmy niewiarygodnej próbie! Górny San – na odcinku granicznym. Teren – coś wspaniałego, ale dla pontony bardzo trudnego. To miejsce gdzie dopiero zaczyna się rzeka – san Stale meandruje i dlatego cały czas grupa musiała być przygotowana na kontrę , żeby nie wpaść na  oberwane brzegi. Właśnie te oberwane brzegi były największym problemem! Kamienie tam są bardzo ostre, jeszcze nie są otoczakami i potrafią przebić materiał. Każde zbliżenie się do skał było stresujące. Jak się okazało niepotrzebnie! w końcu kilka razy prąd zniósł nas na oberwane brzegi i …na pontonie nie zrobiło to najmniejszego wrażenia. Ale po kolei…

Wyprawa pontonowa

Wyprawa była organizowana przez biuro podróży z Ustrzyk Dolnych sprzęt rzecz jasna – Zielony Ponton. Jak widać zieleń naszego Zielonego Pontonu prezentuje się w wczesnowiosennych Bieszczadach wspaniale, Górny San to inny świat – wspaniała dziewicza przyroda – po jednej stronie Ukraina, po drugiej Polska. Na brzegach jasnozielone – całe łany czosnku niedźwiedziego. i widoki .. zachód słońca – a my widzimy Bieszczady Wysokie jeszcze w śniegu! Wszystko odbywało się za wiedza i zgodą Straży Granicznej.

czar górnego Sanu

Górnym Sanem w uproszczeniu nazywa się odcinek od źródeł rzeki na Przełęczy Użockiej do Zalewu Solińskiego. To spory odcinek który jednak ma momenty gdzie rzeka jest szeroka i głęboka i miejsca gdzie dopiero zaczyna gromadzić wody. My wybraliśmy ten kawałek który jest stosunkowo wysoka , może kilkanaście kilometrów od źródła. Termin , wydawało by się był idealny, kwiecień – roztopy relatywne ciepło, ale jak nauczyło nas doświadczenie trzeba bardziej zwracać uwagę na stan wody. A przynajmniej na miejsce startu. Pierwsze kilka kilometrów było, krótko mówiąc trudne. Bo jak nazwać spacer z pontonem :) .. tak więc po 2 godzinach caonyoningu w wodzie o temperaturze nie przekraczającej 8 stopnie byliśmy dość zmęczeni. Ale była nadzieja – do Sanu  wpadał dość duży potok z gór zasilający mocno jego wody.  Od tego momentu zaczęła się bajka! Piękne zagajniki, uroczyska, urwiska, wysypy kwiatów i całe łany czosnku niedźwiedziego. Na wodzie bystrza, meandry – to było niesamowite przeżycie. Już przy zachodzie słońca ukazał nam się piękny widok na zaśnieżone POŁONINY. Płynęliśmy do samego zmierzchu! przepłynęliśmy około 20 km w bardzo trudnych warunkach.

Płyniemy dalej

Będziemy kontynuować spływ na wiosnę 2016 już niżej. Zapraszam do wspólnej przygody, wspaniałe towarzystwo, ognisku na brzegu gdzie przyrządzimy gulasz –  przyprawimy czosnkiem niedźwiedzim! To nie tylko podróż z przygodą ale wspaniała podróż kulinarna! Kto wie, może uda nam się z samego rana zobaczyć stado żubrów przekraczające San!

Chętnych zapraszam do zapisywania się pod

e-mailem rezerwacje@zielonyponton.pl

pod numerem telefonu 697 075 795

lub bezpośrednio w Biurze Zielonego PONTONU: ul Wolności 25 Zagórz.